Google+ Followers

piątek, 14 lipca 2017

PLAŻA - WAKACYJNY SPACER WE DWOJE

Hejka !
To ja wyrodna blogerka :)  jej jak to ostatnio ciężko spiąć tyłek i cos nabazgrać na paznokciach, a już najciężej to obfocić i skleić kilka zdań na blogu :) wybaczycie prawda ? i dajcie mi kopa bo samej nie idzie się zmobilizować :) wakacje młoda w domu niby czasu więcej miało być, a tu nie ma go wcale :) remont przedpokoju teraz mam, ale jutro kończymy więc dzisiaj jest ten dzień, w którym musiałam spiąć tyłek i pomalować paznokcie, nie żeby nie były malowane długo :) były ale na kolor jeden aby przetrwały remontowe moczenie łapek w wodzie :) dzisiaj kopa dostałam od mojej iskierki :) i obiecałam że na bank ogarnę blog udało się :) :* dzięki Olgus :*
 
 
Ok zdobienie moje dzisiejsze powstało, że tak powiem z moich marzeń wakacyjnych :P ostatnio mamy z mężem mało czasu dla siebie i mam nadzieję że następny tydzień jego urlopu będzie tylko dla nas :) jestem cholernie sentymentalną romantyczką .... i taki wieczór marzy mi się od początku sezonu wakacyjnego, zrobiłam sobie go na paznokciach jak na razie :) i czekam na real, do tego zdobienia użyłam trzech lakierów z których powstał gradient, oczywiście na podkładzie bieli z GR serii rich color, lakiery którymi robiłam ów gradient to Rimmel London 400 tangerine tent, Editt kosmetics i miss sporty quick dry, na tak powstałe tło zdobienie zrobiłam stemplami z 4 różnych płytek :) z każdej po wzorku :) taki misz- masz na dwóch paznokciach ręki wzór pary jest taki sam :) reszta to już każdy inny, wzorki pokryte topem od sensique.
 
 
Mam nadzieję, że paznokciowy romantyzm na moich dłoniach porwie i Was w dalekie gorące i romantyczne plaże , ja po dzisiejszym dniu spędzonym między grządkami ogródka jestem padnięta :P jedyne co mi się teraz marzy to gorąca kąpiel i filiżanka melisy na lepsze spanie :)
 Wam mówię już Dobranoc..... i zmykam się zrelaksować :* Do zobaczenia :*
 
 
 
 
 
 


niedziela, 18 czerwca 2017

NAKLEJKI - Z CHIŃSKIEGO CENTRUM W ROLI GŁÓWNEJ

Hej! robaczki :) pamiętacie mnie jeszcze prawda ? :)
Witam po przerwie :* stęskniłam się za wami, lecz nie miałam co pokazać :( strasznie połamały mi się paznokcie :( i wiecie troszkę zajęło czasu by odrosły w miarę zregenerowane i są, mega krótkie jak na mnie, ale nic nie poradzę muszę się przyzwyczaić. Dłubanie w ogródku prace w domu bez rękawiczek robią swoje :(  no ale ja nie potrafię pielić w rękawiczkach :) ale do rzeczy.....
Jakis czas temu mąż zakupił mi naklejki w chińskim centrum, pokazywałam je na stronce fb ale przypomnę i tutaj, naklejek na jednym arkuszu jest 12 różnych wzorów po 10 szt. naklejek na obie ręce, naklejki są przeróżne :) co na prawdę mnie cieszy,bo wybór jest ogromny od dawna miałam ochotę popróbować tej metody zdobienia ale nie było mi po drodze :) a to się bałam że cos zepsuję, a to nie miałam dostępu do naklejek stacjonarnie a w allegro po prostu stwierdziłam że się nie opłaca płacić za arkusz na 10 paznokci 1zł a przesyłka 9 :) jak zamawiać to najlepiej hurtowo, lecz ja bałam się że wywalę kasę w błoto i nic z tego nie będzie:(
Ale skoro mąż mi sprawił taki ogrom naklejek, bo dostałam aż dwa duże arkusze za cenę 5 zł za jeden arkusz to pomyślałam no raj ..... a kilka dni wcześniej zrobiłam mani z naklejek które dostałam od mojej ukochanej Olci z paznokciowelovee i byłam już po próbie, oczywiście straty były bo wrzuciłam naklejkę do wody  zapominając zdjąć folię ochronną :P ale pokochałam naklejki :) do tego stopnia że będąc w piątek w miescie mężus zabrał mnie do chińczyka i wybrałam sobie jeszcze dwa takie arkusze :) z innymi motywami :) zaopatrzyłam się już w motyw jesienny no cudne te krajobrazy ale pochwalę się nimi kiedy indziej :) teraz pora na mani.... podkład oczywiście odżywka do paznokci czarna z golden rose, do której wróciłam gdy nic już mi nie pomagało i jeeest paznokcie rosną powoli,  na to biały lakier z GR seria Rich Color i potem już naklejki kwiatowe :) cudowne kocham motyw kwiatów na paznokciach :)
Dobra dosyć mojego ględzenia pora na fotki aaa dodam że naklejki są bardzo dobrej jakości, nie rozrywają się nie rozciągają jak to mi się zdarzyło z innymi i co najważniejsze po zabezpieczeniu topem który położyłam dwie warstwy na naklejkę trzymały mi się cały tydzień,, ba jeszcze je mam :) lecz już końcówki uległy zniszczeniu przez moczenie łapek w wodzie :) czyli zaliczam jakies 7-8 dni to bardzo dużo :) nie zawiodłam się na chińczyku ani razu, brałam tam też kilka płytek i serio swietnie się sprawują :* także polecam :) większego wyboru naklejek nie było :( ubolewam ale zabrałam te najładniejsze :) zapraszam na oglądanie zdjęć :)
 
 
 



Tak więc to są moje piękności :) prawda że sliczne ? moje dwa ulubione motywy to kwiaty, zeberki i pantery, moje kochanie wie co lubię :) i pokazuje mi to co raz częściej a mnie to bardzo cieszy :) Z wami się już na dzisiaj żegnam i życzę spokojnego wieczoru i słodkich snów :) kochani pa :*



czwartek, 4 maja 2017

MISS SPORTY - POD PAPUGAMI

Witam :)
koniec laby :) a mianowicie obowiązków od groma i braku czasu na malowanie paznokci :)
Jestem już z wami chociaż nie powiem że urlopowałam o nieee (a szkoda) troszkę się podziało w moim życiu, potem złamane paznokcie do krwi >( i ostatnio robota w moim ogródeczku :) ale posiane teraz czekam na plony :) się stęskniłam za Wami strasznie.
 Do rzeczy ... dzisiejsze zdobienie powstało nie dalej niż przed wczoraj i cieszy mnie ogromnie :) takie zielone i kolorowe :) Lakier bazowy to Miss Sporty seria colours clubing nr. 468 bodajże bo zmazany troszkę numer już na etykietce :P no i tego koloru jest położone dwie warstwy, co by efekt był lepszy, i nie były widoczne prześwity :) na paluszku serdecznym wykonałam naklejkę na stemplu papugę, taką  wiecie kolorową :) bo mnie już tych kolorów brakuje przez ten deszcz, zimno i wiatr :( jakos się trzeba naładować pozytywnie więc kolorowy ptak to całkiem fajna sprawa i wiosennie i miło dla oka :) wzorek jest połączony z dwóch płytek jedna to XY11 i z niej są listki a druga to HK-01 z której pochodzi papużka.
Całosć pokryta topem z sensique wybaczcie brak fotek płytek i topu ale padł mi aparat i nie zdążyłam zrobić fotek ,ale są te płytki na blogu i fb obie pokazane  aparat naładowałam ale płytek już nie mam chwilowo bo poszły sobie do koleżanki :) i niestety nie pokażę w tym poscie ich, nie będę czekać na nie specjalnie bo mogę czekać jeszcze parę dni zanim koleżanka się nacieszy wzorami :)
Więc kochani dzisiaj krótko i na temat, kilka słów i fotki :) potem będzie zaległy post jak uda mi się obrobić zdjęcia, jakos bo oświetlenie mam nie najlepsze przez te deszczowe dni :(  także teges trzymajcie się cieplusieńko i papapa
 
 
 
 
 
 


czwartek, 30 marca 2017

WIOSENNE SŁONKO I KWIATY

Dobry wieczór :)
Siadłam wreszcie na fotelu, więc piszę obiecany post, który miał być dzisiaj ciut wcześniej lecz nie dało rady :( nic to mam nadzieję, że nie spicie i przed snem do podusi poczytacie o moim zdobieniu wiosennym, a jest ono baaardzo wiosenne :) bo żółty lakier użyty na białym podkładzie co dało nam jeszcze bardziej wyrazistego koloru słonka :) ten żółtek to lakier firmy EDITT KOSMETICS o pojemności 9ml,  cena to 2,90zł  pędzelek krótki dość cienki i równo obcięty co ułatwia malowanie bez zalania skórek, chociaż ja wolę te grubsze pędzelki jak np. w Golden rose z serii Rich color :) ale jest ok, daje radę co do konsystencji lakieru to jest on w miarę płynny ale nie za rzadki też, więc się spoko maluje, aby pokryć paznokieć by nie prześwitywał, to pomalowałam dwie warstwy na białym podkładzie lakieru Golden Rose Rich color, bez podkładu pewnie potrzeba będzie 3 cienkie warstwy by nie było prześwitów.
To wszystko pokryłam matowym topem od Lovely, i to była trafna decyzja ponieważ na paznokciach palców serdecznych u obu rąk zostawiłam biały podkładowy kolor i przykleiłam naklejki wodne motyw kwiatów :) całość mnie zachwyciła bardzo, więc mam nadzieję że Was też zainteresuje :* tutaj już naklejki pokryłam topem nabłyszczającym i fajnie się wyróżnia na tle całości :) zerkam co chwilę na moje pazurki bo u mnie się paskudnie zrobiło na dworze, jakos trzeba sobie wyrównać kolorem żółtym brak słonka :)
Dobra kochani nie będę was tu zanudzać pisaniem zbyt długim, bo  mam straszną migrenę i czuję że nie idzie mi dzisiaj to myslenie logiczne :) :) :) z wami się żegnam i życzę spokojnej nocki i zachęcam do komentowania :) PA :*
 
 
 
 
 
 


poniedziałek, 20 marca 2017

MIĘTOWY KIKO W WIOSENNYM WYDANIU

WITAJCIE !
Dzisiaj pokażę wam moją propozycję w iscie wiosennym wydaniu , lakier Kiko który moja kochana Olunia z PaznokcioweLovee przysłała mi jakiś czas temu :) :* kocham ją niezmiernie :* i w lakierowej mięcie Kiko również jestem zakochana po uszy, miłość do grobowej deski hahaha ,kocham miętowe kolory w różnych odcieniach i nie ukrywam że lakiery pastelowe, neonowe to mój raj, czekałam na wiosnę z utęsknieniem :) co prawda pierwszy dzień wiosny przywitany mrozem i opadami sniegu, ale na paznokciach nareszcie wiosna.
 
 
Lakier jest bardzo fajnej konsystencji, przy malowaniu nie rozlewa się na skórkach, ale podejrzewam że wiele z was miało już styczność z tym cudeńkiem :) no dla mnie jest idealny w każdym calu, zarówno kolor, pędzelek jak i konsystencja są idealne, wysychanie też jest dość szybkie jak na dwie warstwy, w sumie to trzy ponieważ żeby podbić bardziej kolor na jaskrawszy pomalowałam paznokcie jedną warstwą lakieru białego, oczywiście na zdjęciach ciężko było go uchwycić bo u nas ciągle szaro, deszczowo i bez słonka od kilku dni :( zdjęcia robione w kilku miejscach w domu :(  ale nic to nie dało :( jak pisałam na moim fp wzorek mi nie wyszedł dokładnie, stemplowałam na szybko bo miałam spotkanie i dość późno się za to wzięłam w dodatku stempel raz odbijał mi cały wzór a raz niepełny był, niby na stempel pobrało mi cały wzór a na paznokciu już się cały nie odbił i musiałam poprawiać dosztukowywać i ech... złościłam się z każdą minutą bardziej :( ale wyszło jak wyszło najgorzej nie jest więc postanowiłam Wam pokazać tę moją miłość :) stemplowane również bielą i jest to ta sama biel co podkład czyli Golden Rose Rich color i to ten lakier jak nigdy cos mi szwankował przy stemplowaniu, ale być może to wina stempla przeźroczystego on czasem mi tak szwankuje :( .
Kochani co ja będę tu dużo pisać lakier jest naprawdę swietny i żal że mam tylko jedynaka, ale może kiedyś się ta rodzinka powiększy hihihi, teraz czycham na pewien zestaw neonowych lakierów z efektem syrenki :P jak tylko ogarnę kilka złotych to od razu biorę w ciemno :) Tak więc z wami się już żegnam bo jestem padnięta po spotkaniu :) jak się kilka kobiet na raz zejdzie to same wiecie jak się to kończy :) gadać można kilka godzin, i terapia smiechowa też zaliczona a to na zdrowie tylko :)
Więc dobrej nocy życzę i nie krzyczcie mocno na mnie za niedociągnięcia, przymknijcie dzisiaj oczko, a nawet dwa :) :) :)
 
 
 
 
 

czwartek, 9 marca 2017

LAKIER Z EFEKTEM SYRENKI- LEMAX

Witam wieczorową porą ......
 Kochane na wstępie chcę Wam wszystkim złożyć serdeczne życzenia z okazji wczorajszego dnia kobiet :) lekko spóźnione ale szczere :) ja balowałam tego dnia z córcią, która tańczyła z grupą cheerleader (czirliderek ) w gminnym ośrodku, było po prostu przecudnie :) był kabaret, masterchef, występy młodzieży itd. na wesoło :) przyznam się że pierwszy raz w życiu świętowałam w ten sposób dzień kobiet :) dostałam nawet tulipana :) hihi, ale ja nie o tym.
 
Będąc w Lublinie z córcią na wizycie u ortodonty zakupiłam na stoisku u pewnej pani lakier, a mianowicie Lemax z efektem syrenki a tak przynajmniej pisze na butelce, od razu wpadł mi w oko tak się mieniła buteleczka w słońcu na tym stoliku, że nie dało się nie zauważyć jej .... firma niby dostępna wszędzie ale... u siebie takiego koloru nie znalazłam, a mam Lemax kilka sztuk na półce, kolor fioletowy nie ukrywam to mój jeden z ulubionych kolorów od bardzo dawna, a ten jeszcze taki mieniący no cuuudooo :)
Pojemnosc to 9 ml, maluje się nim bardzo wygodnie, nie jest lejący, schnie bardzo szybko jedna warstwa lakieru nałożona na paznokieć prześwituje, tutaj pomalowałam 3 cienkie warstwy by otrzymać efekt głębokiego koloru ..... czyż nie jest sliczny ? w miasteczku nie daleko mnie lemaxy są dostępne naprawdę wszędzie :) ale w bardzo ograniczonej kolorystyce, najwięcej zauważyłam w chińskim centrum i w sklepie po 5,99 i nie tylko, ale kolory raczej podstawowe jakas czerwień, czerń, zieleń itp. takich kolorów jak ten nie ma nigdzie, więc przyjechał ze mną z Lublina :) aż żałuję że nie było więcej buteleczek tego fioletu bo bym wykupiła kilka sztuk na zapas :) cena to tylko 3zł. więc chyba tak normalnie jak w chińczyku kosztują. ale będę jeszcze w czerwcu to zapoluje może na inne piękne kolory :) o trwałości jego jeszcze się nie wypowiem raczej, tylko po opinii mojej cioci która pomalowała nim jako pierwsza, i mówi że trzymał jej tydzień :) nie mam informacji czy cały czy już resztki :) ale sprawdzę to na sobie :) jak znudzi mi się solo to go ostempluję i ponoszę pewnie jeszcze kilka dni, uwielbiam znajdywać takie perełki, które naprawdę cieszą moje oko i tutaj cena nie ma znaczenia, że tani że bubel itd. ja mam zasadę że jeśli cos mi się podoba w lakierach to biorę i testuję :) a powiem wam z ręką na sercu, że mam lakiery z górnej półki cenowo i są gorsze jakościowo niż te tanie :) nie będę tu wymieniać firm bo każdy ma swoje zdanie na ten temat i u każdego te lakiery trzymają się inaczej :) Ja jestem tym lakierem akurat zachwycona, mam nadzieję że trwałością mnie nie zawiedzie :) Kończę już moje wywody i przechodzę do fotek, które wybaczcie mi ale są robione wieczorem przy żarówce i niezbyt ukazują ten efekt wow . Życzę miłego wieczoru i buziale dla Was :*
 
Taki kameleon wyszedł w tym swietle :)
 
 
 
 
 


poniedziałek, 20 lutego 2017

CEGIEŁKI - STEMPLE

Hej !!!!
Wpadam dzisiaj pokazać nowe zdobienie w końcu znalazłam chwilę, miałam przełożyć to na jutro bo dzisiaj jestem padnięta, rano wyjechałam z córą do Lublina i wróciłam przed wieczorkiem, nie ukrywam padnięta długą jazdą bo wiadomo jak już się człowiek wynurzy to wszystko po drodze :) ale powiedzenie co masz zrobić jutro zrób dzisiaj mnie zmotywowało :) i piszę :)
paznokcie pomalowałam lakierem Full Colour szybkoschnącym, kolor  jasny pomarańcz zakupiony w biedronce kiedyś za 4.99 stał sobie na szafce taki zapomniany :) odkopałam go szukając w biegu lakieru jakiegokolwiek, który byłby szybkoschnący z racji pospiechu, paznokcie malowałam wczoraj wieczorem i bałam się że jak pomaluję innym to zrobią mi się odciski od poduszki :) więc siłą rzeczy padło na pierwszy który zaraz wyschnie.
Kolor dla mnie swietny jak na teraz, ożywia mi te mroczne dni :( mam chyba jakies przesilenie wiosenne już bo ciągle mnie wszystko boli :( , ale wróćmy do lakieru, jest rzadki pędzelek krótki prosto scięty, i nawet dobrze się nim maluje paznokcie, trzeba uważać by nie zalać skórek, ponieważ jest lejący ale.... schnie błyskawicznie :) :) :) nałożyłam trzy cienkie warstwy i poszłam spać :) rano na jednym paznokciu był lekki slad ,ale pokryłam topem i zrównało się :)  dzisiaj zrobiłam ekspresowo stemple, padło na wzór ceglastego jak dla mnie murku i tutaj muszę przyznać się wam że wzorek jest dość wąski i krótki, więc siłą rzeczy nie dało się pokryć całego kciuka i końcówek paznokci, musiałam sztukować :P wybaczcie mi niedociągnięcia plisss... :)
 Na zmianę wzoru nie było już czasu, więc zostało tak jak jest, wzorek pokryłam topem z SensiQue Color zakupionym w naturze za 7.99 bodajże, ciągle szukam swego topu na stemplowe zdobienia co by mi nie rozmazywał :) ten chyba daje radę, ale trzeba robić to szybko i trzema pociągnięciami w miarę nie dociskając pędzelka do paznokcia :) udało się wzór się nie rozmazał, więc pewnie będzie ten top u mnie jakiś czas faworytem, lecz ideału poszukuję w dalszym ciągu :)
Wzorek pochodzi z płytki którą jakiś czas temu zamówiłam na allegro za 13,99 chyba już nie pamiętam ale w innym poscie pisałam wam cenę tej płytki, sama płytka odbija perfekcyjnie wzory jak do tej pory bez zarzutów, chociaż nie wszystkie wzorki jeszcze wypróbowane, ale po kilku już widać że jest wykonana swietnie :) numer płytki to XY 11 jakby ktoś się zastanawiał nad kupnem to polecam :) z góry przepraszam za jakość zdjęć robiona teraz czyli przy paskudnym swietle :( no ale lepszego na razie nie będzie nawet w dzień, bo u nas szaro i buro, mglisto i dżdżysto :) i wietrznie :P  koniec mojego paplania, z wami się żegnam i życzę kolorowych snów a sama lecę poczytać książkę do snu :) która czekała na mnie po powrocie na wycieraczce :) hyhyhy chyba pora zakupić jakąs skrzynkę chociażby :P Dobranoc :*